Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 czerwca 2018

Manchiz „Welcome To The Earth”


Manchiz – z tym zespołem miałem problem. Z jednej strony detalicznie dopracowane kompozycje z drugiej muzyka, która bywa obok mnie – grunge.

poniedziałek, 7 maja 2018

Czarna owca czy biały kruk? – Fiasko


Fiasko… no cóż, zważywszy na fakt, że wcześniej nie miałem do czynienia z tym zespołem, w momencie, gdy wziąłem płytę do ręki to okładka zasugerowała mi, że mam do czynienia z zespołem poruszającym się w mocniejszych odmianach metalu… death, black… no i próba zidentyfikowania gatunku muzycznego na podstawie okładki skończyła się fiaskiem ;). Nie znałem też zespołu, który poprzedzał projekt Fiasko – „So I Scream”, więc o jakimkolwiek porównywaniu czy chociażby skojarzeniach nie ma mowy.

czwartek, 12 kwietnia 2018

Wostok "Punkt zero"

Z zespołem Wostok zaprzyjaźniłem się w ubiegłym roku. Pisząc „zaprzyjaźniłem” oczywiście mam na myśli przyjaźń muzyczną, wówczas zachwycił mnie debiutancki album zatytułowany „Wostok”. Pierwszy materiał urzekł mnie szczerością, tekstami i thrashowym graniem. Podobno drugi materiał weryfikuje zespół…? Gdy tylko usłyszałem, że ma się ukazać – czekałem z niecierpliwością. „Punkt zero” jest mini-albumem zawierającym sześć utworów – w tym pięć autorskich i cover zespołu S.O.D. „Kill Yourself”.

poniedziałek, 26 marca 2018

Hurrockaine „Rust'n'Love”


Na początek trochę ponarzekam. Strasznie nie lubię pisać recenzji, gdy jedynym źródłem odsłuchu jest internet i streaming… w moim przypadku jest to tylko jeden kanał, gdzie mogę przesłuchać muzykę – komputer a to zmniejsza częstotliwość słuchania… ponadto (przynajmniej w tym przypadku) kolejność utworów nie jest opisana a ja zwracam na to uwagę. Na nośniku fizycznym kolejność jest niezmienna. W moim odczuciu jest to taka mała niedbałość, no i nie ma mowy o koncepcji, bo nie wiadomo, w jakiej kolejności będą utwory finalnie ulokowane na nośniku fizycznym (o ile taki powstanie). No i nie mogę pominąć poligrafii, która dopełnia całości. Przyglądając się bardziej można zdecydowanie stwierdzić, że zespół stawia na elektroniczną formę dystrybucji swojej muzyki – korzysta chyba z wszystkich platform. Ja jestem zwolennikiem nośników fizycznych… może to i „nienowoczesne”, nie na miarę postępu itd., ale mam to… w niedomówieniu.

środa, 28 lutego 2018

Dormant Dissident „Knightmares”


Po kilku spokojniejszych, psychodelicznych płytach, które przesłuchałem pod kontem recenzji przyszedł czas na coś dynamiczniejszego… Dormant Dissident to formacja identyfikująca się z Gubinem i Zieloną Górą, poruszająca się w kręgu szeroko pojętej muzyki heavy metalowej. Zespół powstał w 2011 roku. Po wydanym demo w 2013 r., zatytułowanym „DDemo” przyszedł czas na debiutancki pełny krążek, który ukazał się w roku 2016. Pierwsze długogrające wydawnictwo nosi tytuł „Knightmares”.

wtorek, 13 lutego 2018

Good Old Devil - Demo

Jakiś czas temu zetknąłem się z zespołem „Good Old Devil”. Jest to warszawska formacja tworząca w okolicach alternative rock'n'rolla, stoner bluesa, stosunkowo młoda w sensie istnienia jako zespół. To, co mnie urzekło w ich twórczości to wyrazistość.

sobota, 13 stycznia 2018

"Follow My Way" singiel Psychotype

„Follow My Way” – od wczoraj mierzę się z tym utworem… i przyznaję, że to kawał dobrej roboty. Z niecierpliwością czekam aż pełny album wpadnie w moje ręce. Utwór promuje zbliżający się krążek zespołu Psychotype, który będzie nosił tytuł „The Way to Kill For”.

wtorek, 19 grudnia 2017

Comaniac

Kolejna muzyczna podróż (he he brzmi jak w pewnym „programie kulinarnym”). Tym razem zabieram Was do Szwajcarii, która jak się okazuje jest krainą technicznego thrash metalu. Od kilku lat funkcjonuje tam zespół z pomysłem na siebie, który zdecydowanie stąpa po metalowej scenie wnosząc sporą dawkę niesamowitej energii.

środa, 13 grudnia 2017

Gra "Iron Maiden: Legacy of the Beast"

Graczem nie jestem, ale mój syn i owszem… grywa… gdy usłyszałem, że pojawiła się gra „Iron Maiden: Legacy of the Beast” to zaproponowałem mu przetestowanie i napisanie recenzji. Trochę się wzbraniał twierdząc, że nie gra w tego typu gry, ale się zgodził na „szybkie rozpoznanie”. Co z tego wyszło? Przeczytajcie!

wtorek, 12 grudnia 2017

Corruption "Spleen"

Zaledwie kilka tygodni temu ukazał się ósmy studyjny album Corruption zatytułowany „Spleen”. Przyznaję, że od momentu ukazania się singla „Shades Of Death” ciekaw byłem całości. Słuchając „Shades Of Death” słyszałem kompletnie inny zespół niż znałem z poprzednich wydawnictw. Gdy już materiał wylądował w moim odtwarzaczu utwierdziłem się w przekonaniu, że światło dzienne ujrzała nowa odsłona Corruption… ciężka, mięsista, klimatyczna i hipnotyczna.

piątek, 6 października 2017

The Black Dahlia Murder "Nightbringers"

Dzisiaj rano dzwoneczek „You Tube” zaświecił na czerwono, a po kliknięciu ukazała się informacja, że: „Na kanał Metal Blade Records został przesłany film The Black Dahlia Murder „Nightbringers” (FULL ALBUM)”… Dawaj pomyślałem… włączyłem… Utwór „Widowmaker” jakoś tak mnie nie przekonywał, przynajmniej na początku, ale zostawiłem, łyknąłem kawy i zacząłem szukać, co to za zespół…, bo nie znałem. Opuszczony portal wiedzy niewiele mi powiedział, a muzyka w tle zaczęła się rozkręcać, zerknąłem leciał tytułowy „Nightbringers”. E – pomyślałem dobre to! Chyba wrzucę na Faceboka w cykl „#albumnapiątek” i po raz pierwszy będę miał premierę. Po przesłuchaniu całości tak uczyniłem, a ciekawość rosła…

środa, 27 września 2017

Arch Enemy "Will To Power"

Obiecywałem, obiecywałem i wreszcie się zebrałem… nadszedł czas wypowiedzieć się na temat najnowszego albumu Arch Enemy „Will To Power”. Żeby nie było niedomówień, to podkreślam grubą kreską, że naprawdę lubię i cenię sobie ten zespół, śmiało mogę stwierdzić, że jestem ich fanem, a ostatni album pod wpływem emocji kupiłem w box secie. Do momentu odbioru przesyłki słuchałem zaledwie tych utworów, które były opublikowane oficjalnie. Pierwszy odsłuch celebrowałem jak jakiś fanatyk. I co? I nic…? no właśnie… Czyżby najlepsze w zestawie były covery na 7”?. W tym konkretnym przypadku to bardzo skomplikowana historia, którą postaram się rozjaśnić… a przynajmniej ja tak to widzę.

niedziela, 17 września 2017

Ryba And The Witches

Mówcie sobie, co chcecie, ale nie samym metalem człowiek żyje… bezpieczeństwo i higiena pracy przede wszystkim ;-) czasami najzwyczajniej w świecie trzeba odpocząć, oderwać się na chwilę od dudnienia podwójnej centrali, blastów, growlu czy gitarowego łojenia… zatrzymać się na chwilę, usiąść i włączyć muzykę, która pozwoli na muzyczny reset.

środa, 13 września 2017

Corruption "Shades Of Death"

Zdjęcie pochodzi z fanpage FB zespołu.
Od kilku dni a właściwie odkąd się ukazał nowy kawałek Corruption „Shades Of Death” bardzo często do niego wracam. Z reguły jest tak, że gdy się ukazuje singiel, przesłuchuję kilka razy i czekam na pełny materiał lub kolejny singiel. „Shades Of Death” dość mocno zagnieździł się w mojej głowie od premiery i dość często do niego wracam… ot tak na dzień dobry ;) – a rzadko tak miewam.

środa, 19 kwietnia 2017

Kreator - Gods Of Violence

Zaległości zaległości… no, ale blog to nie piekarnia… Tak… odkąd usłyszałem „Satan Is Real” wiedziałem, że napiszę albumie „Gods of Violence”. Jak wszyscy dobrze wiemy „Gods of Violence” jest 14 studyjnym wydawnictwem „legendy thrash metalu z Niemiec” – zespołu Kreator. No właśnie „z Niemiec”… szczerze…?

piątek, 31 marca 2017

Eternal Deformity „No Way Out”

Przez ostatnie dwa, a może nawet trzy tygodnie mierzyłem się z płytą zespołu Eternal Deformity „No Way Out”. Nie mam w zwyczaju pisania recenzji po dwóch czy trzech przesłuchaniach, ale to nie oznacza, że nie mam pierwszych wrażeń… od razu zauważyłem, że zespół od początku do końca stawia na perfekcję, na „No Way Out” nie ma rzeczy nieprzemyślanych czy nie przeanalizowanych. Każdy dźwięk, każdy riff, czy wokal są tutaj świadomie ulokowane na swoim miejscu. Nie ma przypadków – chciałoby się rzec, że wszystko jest „wyreżyserowane”. Za tym zapewne idzie 24letnie doświadczenie zespołu, ale istotą jest zmysł artystyczny. W twórczości Eternal Deformity jest „to coś”. Słuchając wcześniejszych albumów Eternal Deformity, niemożna nie zauważyć, że każdy z nich jest wyjątkowy, inny, koncepcyjny…

środa, 30 listopada 2016

Metallica - gorzko-słodka refleksja o „Hardwired… To Self-Destruct”

Nie jest to odkryciem, że w chwili obecnej, to nawet gdyby panowie z Metallicy nagrali swoje piosenki spod prysznica przy akompaniamencie dźwięku mycia zębów to i taki album by się sprzedał zdobywając platynę itp. Starałem się nie czytać recenzji przed napisaniem swojego tekstu, ale jednej fragment gdzieś mnie dopadł. Przeczytałem tam, że „sukces komercyjny album osiągnął zanim powstał” – i to jest smutna prawda. Trochę mi szkoda, że mój ukochany (niegdyś) zespół tak jest odbierany… ale i po raz kolejny zaoferował mi mało satysfakcjonujące wydawnictwo. Przeczuwać zacząłem to w momencie gdy ukazał się utwór „Hardwired”. Nieco odzyskałem  wiarę, gdy ukazał się „Moth Into Flame” – pomyślałem, że może jednak coś z tego będzie… nawet gdy ukazał się „Atlas, Rise!” przymrużyłem nieco oko stwierdzając, że nie jest aż tak źle.

wtorek, 29 listopada 2016

Vader "The Empire"

Inni piszą długo, dużo rozkładając na atomy poszczególne utwory… ja postaram się być konkretny jak najnowsza płyta Vadera.

poniedziałek, 26 września 2016

MoshMachine "Tożsamość"

Wielkimi krokami zbliżamy się do premiery debiutanckiego albumu formacji MoshMachine z Krosna. Przyznaję, że wgląd w teksty „Tożsamości” miałem wcześniej, niż dane było mi posłuchać (w całości) materiału, który finalnie znalazł się na LP. O zespole pisałem niedawno... MoshMachine.

środa, 7 września 2016

Vader "Iron Times"


„Iron Times”  – najnowsza EPka zespołu Vader… Płyta zawiera zaledwie cztery utwory, które długością nie grzeszą, niemniej jednak energia w nich zawarta odzwierciedla kondycję zespołu. Vader po raz kolejny udowadnia, że ma się dobrze, tworzy i zaskakuje. Od czasu ukazania się „Tibi et Igni” nie da się nie zauważyć, że twórczość zespołu pochyla się w stronę thrash metalu. Czy to dobrze? Moim zdaniem tak – zespół zyskuje niesamowitą świeżość, odsłaniając jednocześnie inspiracje, które doprowadziły zespół w miejsce, w którym aktualnie się znajduje, a „Iron Times” otwiera w kolejną epokę Vadera.