środa, 16 maja 2018

poniedziałek, 7 maja 2018

Czarna owca czy biały kruk? – Fiasko


Fiasko… no cóż, zważywszy na fakt, że wcześniej nie miałem do czynienia z tym zespołem, w momencie, gdy wziąłem płytę do ręki to okładka zasugerowała mi, że mam do czynienia z zespołem poruszającym się w mocniejszych odmianach metalu… death, black… no i próba zidentyfikowania gatunku muzycznego na podstawie okładki skończyła się fiaskiem ;). Nie znałem też zespołu, który poprzedzał projekt Fiasko – „So I Scream”, więc o jakimkolwiek porównywaniu czy chociażby skojarzeniach nie ma mowy.

czwartek, 12 kwietnia 2018

Wostok "Punkt zero"

Z zespołem Wostok zaprzyjaźniłem się w ubiegłym roku. Pisząc „zaprzyjaźniłem” oczywiście mam na myśli przyjaźń muzyczną, wówczas zachwycił mnie debiutancki album zatytułowany „Wostok”. Pierwszy materiał urzekł mnie szczerością, tekstami i thrashowym graniem. Podobno drugi materiał weryfikuje zespół…? Gdy tylko usłyszałem, że ma się ukazać – czekałem z niecierpliwością. „Punkt zero” jest mini-albumem zawierającym sześć utworów – w tym pięć autorskich i cover zespołu S.O.D. „Kill Yourself”.

czwartek, 29 marca 2018

Dzień Metalowca


Dzień Metalowca obchodzimy 29 marca. Wygląda na to, że owo święto jest adoptowanym dzieckiem po utracie rodziców w związku ze zmianami ustrojowymi po roku 1989.

poniedziałek, 26 marca 2018

Hurrockaine „Rust'n'Love”


Na początek trochę ponarzekam. Strasznie nie lubię pisać recenzji, gdy jedynym źródłem odsłuchu jest internet i streaming… w moim przypadku jest to tylko jeden kanał, gdzie mogę przesłuchać muzykę – komputer a to zmniejsza częstotliwość słuchania… ponadto (przynajmniej w tym przypadku) kolejność utworów nie jest opisana a ja zwracam na to uwagę. Na nośniku fizycznym kolejność jest niezmienna. W moim odczuciu jest to taka mała niedbałość, no i nie ma mowy o koncepcji, bo nie wiadomo, w jakiej kolejności będą utwory finalnie ulokowane na nośniku fizycznym (o ile taki powstanie). No i nie mogę pominąć poligrafii, która dopełnia całości. Przyglądając się bardziej można zdecydowanie stwierdzić, że zespół stawia na elektroniczną formę dystrybucji swojej muzyki – korzysta chyba z wszystkich platform. Ja jestem zwolennikiem nośników fizycznych… może to i „nienowoczesne”, nie na miarę postępu itd., ale mam to… w niedomówieniu.