Świat ma swoją „Wielką Czwórkę” thrash metalu, natomiast my
Polacy mamy swoją „Wielką Trójcę”, rzekłbym „świętą trójcę”, w której skład
wchodzą „Kat”, „Turbo”, „TSA”. Można się kłócić, spierać a nawet tarmosić za
uszy, to i tak te trzy zespoły zawsze będą w czołówce rodzimego mocnego grania,
tacy „Bogowie metalu”. Dzisiaj zajmę się tym pierwszym bóstwem z naszej trójcy…
i tak… jak to z bogami bywa lubią się ukazywać w kilku postaciach. Dobrze wiemy,
że od dobrych kilku lat mamy Kata w dwóch postaciach „KAT” oraz „Kat &
Roman Kostrzewski”. Ten pierwszy przyjął postać chleba… i jak to z chlebem bywa
po kilku latach sczerstwiał, natomiast ten drugi przybrał postać wina, a za tym
idzie fakt, że nabrał mocy i w chwili obecnej możemy się delektować. „Kat i
Roman Kostrzewski” zagościł ostatnio w miejscowości, mieście słynącym niegdyś z
kredy i białych niedźwiedzi (tzn. brunatnych tyle, że ubabranych w kredzie ;))
a teraz z walki o cukier.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KAT & Roman Kostrzewski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KAT & Roman Kostrzewski. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 28 lutego 2017
Lepiej pić dojrzałe wino, niż żreć suchy chleb
Świat ma swoją „Wielką Czwórkę” thrash metalu, natomiast my
Polacy mamy swoją „Wielką Trójcę”, rzekłbym „świętą trójcę”, w której skład
wchodzą „Kat”, „Turbo”, „TSA”. Można się kłócić, spierać a nawet tarmosić za
uszy, to i tak te trzy zespoły zawsze będą w czołówce rodzimego mocnego grania,
tacy „Bogowie metalu”. Dzisiaj zajmę się tym pierwszym bóstwem z naszej trójcy…
i tak… jak to z bogami bywa lubią się ukazywać w kilku postaciach. Dobrze wiemy,
że od dobrych kilku lat mamy Kata w dwóch postaciach „KAT” oraz „Kat &
Roman Kostrzewski”. Ten pierwszy przyjął postać chleba… i jak to z chlebem bywa
po kilku latach sczerstwiał, natomiast ten drugi przybrał postać wina, a za tym
idzie fakt, że nabrał mocy i w chwili obecnej możemy się delektować. „Kat i
Roman Kostrzewski” zagościł ostatnio w miejscowości, mieście słynącym niegdyś z
kredy i białych niedźwiedzi (tzn. brunatnych tyle, że ubabranych w kredzie ;))
a teraz z walki o cukier.czwartek, 22 września 2016
Lato z Katem Cz.4
Wygląda na to, że to ostatni post z cyklu Lato z Katem… Troszeczkę
mi szkoda żegnać się z tym cyklem, niemniej jednak muszę to uczynić… Obiecałem trochę
ciekawostek – mam nadzieję, że się wywiązałem, obiecałem zestawienie muzyczne –
mam nadzieję, że jeszcze się wywiążę, bo to nie jest ostatni post o tym
zespole.
wtorek, 16 sierpnia 2016
Lato z Katem Cz.3
![]() |
| fot. Katarzyna Loth |
Trzecią część postanowiłem zrealizować nieco inaczej, niż
wcześniejsze. Kilka razy zabierałem się do tego wpisu… biorąc pod uwagę mój
czas latem, okazuje się, że mało mogę go poświecić na blog. Zastanawiając się
co napiszę, pomyślałem sobie… ciekawe jak zareagowałby któryś z członków
zespołu na hasło „Lato z Katem”. Nie wiem dlaczego, ale od pierwszej chwili,
wyobraziłem sobie tylko jedną osobę… z całych (aktualnie dwóch ekip Kata i Kata
z Romanem Kostrzewskim) moje myśli pobiegły w stronę jednego z założycieli zespołu…
Ireneusz Loth – pomyślałem… Chwilę się zastanawiałem czy jest sens zawracać
głowę człowiekowi pomiędzy koncertami… wahałem się też czy po prostu nie zginę
w setkach maili i wiadomości… bo przecież blog to nie muzyczny serwis
informacyjny, portal, czy tym podobne wydawnictwa branżowe. Gdybym zastanawiał
się dłużej na pewno znalazłbym jeszcze wiele innych powodów, przez które bym
nie napisał do Pana Ireneusza. Szybko więc zredagowałem wiadomość i równie
szybko otrzymałem odpowiedź. Umówiliśmy się, że wyślę mailowo kilka pytań… i
tak oto mam dla Was „Quick interview” z
Ireneuszem Lothem, założycielem i perkusistą formacji Kat (aktualnie Kat &
Roman Kostrzewski).
piątek, 15 lipca 2016
piątek, 24 czerwca 2016
Lato z Katem Cz.1
![]() |
| Wylicytowany egzemplarz drugiego albumu Kata pt.: "666" |
Od jakiegoś czasu próbuję odbudować sobie dyskografię Kata, co
prawda jedną już dysponuję, ale w wersji
kasetowej. W momencie gdy moje postanowienie chciałem wprowadzić w życie,
okazało się, że drugi album „666” jest dostępny jedynie w „nowej wersji” lub na
rynku wtórnym w astronomicznych cenach…
piątek, 26 lutego 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)




