Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Slayer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Slayer. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 maja 2018

Slayer - to, co ma swój początek, musi mieć i koniec?

Fot.Adam Kliczek, http://zatrzymujeczas.pl

Tak przynajmniej w chwili obecnej stwierdziła ekipa Slayera – a w zasadzie połowa jej podstawowego składu, czyli Kerry King i Tom Araya.

środa, 3 stycznia 2018

Pokerface

Nie da się ukryć, że mam słabość do zespołów, których „truemetalowcy” trochę nie tolerują… mianowicie z damskim growlem. Wiecie, że lubię Arch Enemy, Frantic Amber, Jinjer czy Abnormality… mógłbym jeszcze dłuższą listę przytoczyć, ale nie ma takiej potrzeby. Tym razem… na kolejną wyprawę zabiorę Was do Rosji na spotkanie z zespołem którego wokalistką jest Alexandra Lady Owl – Pokerface.

czwartek, 30 listopada 2017

Cain

Powiedzmy, że tym wpisem rozpoczynam pewien cykl, którego głównym założeniem jest przybliżenie zespołów mniej rozpoznawalnych, a jednocześnie godnych uwagi. 
Na początek proponuję Cain – thrash metalowa kapela pochodząca z Buffalo w stanie Nowy Jork założona w 2010 roku.

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Arch Enemy "The Eagle Flies Alone"


Faza ekscytacji minęła… i chyba muszę zaprzeczyć swoim słowom z poprzedniego wpisu o Arch Enemy, na temat „The World Is Yours”, bo trochę za mocno obdarzyłem zaufaniem najnowszy materiał. Wszystko to, co tam zabłyszczało – zniknęło! a czar prysł…

środa, 19 kwietnia 2017

Kreator - Gods Of Violence

Zaległości zaległości… no, ale blog to nie piekarnia… Tak… odkąd usłyszałem „Satan Is Real” wiedziałem, że napiszę albumie „Gods of Violence”. Jak wszyscy dobrze wiemy „Gods of Violence” jest 14 studyjnym wydawnictwem „legendy thrash metalu z Niemiec” – zespołu Kreator. No właśnie „z Niemiec”… szczerze…?

środa, 30 listopada 2016

Metallica - gorzko-słodka refleksja o „Hardwired… To Self-Destruct”

Nie jest to odkryciem, że w chwili obecnej, to nawet gdyby panowie z Metallicy nagrali swoje piosenki spod prysznica przy akompaniamencie dźwięku mycia zębów to i taki album by się sprzedał zdobywając platynę itp. Starałem się nie czytać recenzji przed napisaniem swojego tekstu, ale jednej fragment gdzieś mnie dopadł. Przeczytałem tam, że „sukces komercyjny album osiągnął zanim powstał” – i to jest smutna prawda. Trochę mi szkoda, że mój ukochany (niegdyś) zespół tak jest odbierany… ale i po raz kolejny zaoferował mi mało satysfakcjonujące wydawnictwo. Przeczuwać zacząłem to w momencie gdy ukazał się utwór „Hardwired”. Nieco odzyskałem  wiarę, gdy ukazał się „Moth Into Flame” – pomyślałem, że może jednak coś z tego będzie… nawet gdy ukazał się „Atlas, Rise!” przymrużyłem nieco oko stwierdzając, że nie jest aż tak źle.

poniedziałek, 31 października 2016

Znawcy, znawcy

W ostatnim czasie zauważyłem nasilające się zjawisko znawców, fachowców i krytyków muzycznych. Owszem to czy się coś komuś podoba, czy nie, to rzecz gustu, a „o gustach się nie dyskutuje” – podobno.

niedziela, 11 września 2016

Slayer na planie serialu

Tylko u mnie trzy pierwsze odcinki serialu, na którego planie wystąpił zespół Slayer. Gwiazda thrash metalu pojawia się na ekranie obok słynnego Dannego Trejo znanego z filmów „Maczeta”, „Maczeta zabija”.

środa, 7 września 2016

Vader "Iron Times"


„Iron Times”  – najnowsza EPka zespołu Vader… Płyta zawiera zaledwie cztery utwory, które długością nie grzeszą, niemniej jednak energia w nich zawarta odzwierciedla kondycję zespołu. Vader po raz kolejny udowadnia, że ma się dobrze, tworzy i zaskakuje. Od czasu ukazania się „Tibi et Igni” nie da się nie zauważyć, że twórczość zespołu pochyla się w stronę thrash metalu. Czy to dobrze? Moim zdaniem tak – zespół zyskuje niesamowitą świeżość, odsłaniając jednocześnie inspiracje, które doprowadziły zespół w miejsce, w którym aktualnie się znajduje, a „Iron Times” otwiera w kolejną epokę Vadera.

środa, 13 lipca 2016

Płyty z Biedry



Ostatnio zauważyłem, że w sieciówce działającej pod pseudonimem „Biedra” pojawiły się płyty CD. Co do gatunków dominujących w koszach mam wątpliwości, ale wśród popkulturowo-klasycznych nazw czy nazwisk pojawiają się perełki… no może nie na skalę platynowych płyt czy chociażby złotych (Slayera nie znalazłem), no ale…

piątek, 8 kwietnia 2016

Clipol

Pamiętacie Clipol? Magazyn muzyczny, w którym przez pół godziny leciały teledyski polskiej sceny rockowej. Znowu powrót do internatu… no ale tam spędziłem pięć lat swojego życia i obfitego słuchania metalu. Dlatego wybaczcie, ale na pewno ten temat powróci jeszcze nie raz.
Wracając do Clipola. Nie pamiętam dokładnie, ale chyba codziennie, od poniedziałku do piątku w 2 (aktualnie TVP2) około godziny 14.30 – 15.00 leciał Clipol.

czwartek, 7 kwietnia 2016

Muzyka potrzebuje czasu


Kasety, które od kogoś pożyczyłem i nie oddałem, jeżeli
poznajecie i macie moje to proszę o kontakt ;)
 Dawno, dawno temu za czasów kaset magnetofonowych jako najpopularniejszego nośnika muzyki z kumplami wymienialiśmy się nowościami, starociami… po prostu tym, co kto tam miał i czego słuchał. Nie jest to nic nadzwyczajnego. Zasada była prosta i notorycznie łamana, polegała na wymianie kaset sztuka za sztukę.

środa, 30 marca 2016

Kryzys wieku średniego

Kiedyś będąc w pracy miałem na sobie koszulkę „Sonisphere Festival” z 2010 roku, czyli pamiętny przyjazd wielkiej czwórki do Polski, a więc widniały tam nazwy zespołów „Anthrax”, „Megadeth”, „Slayer” i „Metallica”. Dla mnie to nic dziwnego, często mam na sobie koszulkę, jakiegoś zespołu, czy jak w tym przypadku festiwalową.

wtorek, 15 marca 2016

The Big Four 2016

Jak wszystkim, powszechnie wiadomo „Wielka czwórka” albo jak ktoś woli „Big 4” lub „The Big Four” to cztery zespoły grające thrash metal – prekursorzy gatunku. Metallica, Slayer, Megadeth i Anthrax, przy czym sadząc po układzie koncertowym wielkiej czwórki jako pierwszy występował Anthrax czyli najsłabszy w tej hierarchii zespół, natomiast na końcu czyli nr 1 zawsze była Metallica.