Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Quick interview. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Quick interview. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 listopada 2017

Wostok

Nieraz już pisałem o zespołach, z których płynie szczerość i nieodzowna chęć tworzenia muzyki, przebywania razem, grania, koncertowania i zarażania innych pozytywną energią. Do takich kapel z pewnością należy lubelska formacja Wostok. Zespół tworzy o okolicach crossover thrash / hardcore, śpiewa głównie po Polsku a ich teksty są buntowniczym wynikiem obserwacji togo, czym otoczona jest ich codzienność. Koncerty Wostok to spora dawka dynamicznego grania okraszonego dowcipem i interaktywną zabawą z publicznością. Wostok robi swoje… gra i pisze tak jak czuje…

poniedziałek, 16 października 2017

Wywiad z Aniołem

Piotr Anioł Wącisz‎
Fot. Piotr Morawski
Corruption poznałem w roku podczas Sonisphere Festiwal w 2011 roku. Niestety muszę się przyznać, że do tego roku była to taka „znajomość bez zobowiązań”. Przyjaźń muzyczna zaczęła się niedawno... w czasie można odnieść do momentu ukazania się „Shades Of Death”, singla promującego ósmy studyjny album „Spleen”. Ten utwór spowodował, że zacząłem nieco inaczej patrzeć „Corruption”… dzisiaj widzę Corruption jako zespół z koncepcją i planem, zespół, który mimo zmian konsekwentnie idzie do przodu i jeszcze czerpie z tego energię. Nie byłoby tak, gdyby nie doświadczenie i dojrzałość lidera tejże formacji. Piotr Wącisz znany również jako „Anioł”. To właśnie Anioł jest jednocześnie sercem i umysłem organizmu kryjącego się pod nazwą Corruption.
Dzisiejszy tekst to spotkanie z… pasjonatem, człowiekiem orkiestrą, który poza miłością do muzyki, pieczą nad Corruption, śpiewem, grą na gitarze basowej, dziennikarstwem, udziela się jeszcze w zespołach Virgin Snach, i Dr.Ink a jego kompozycje znalazły się na ścieżce dźwiękowej spektaklu „Exterminator” w warszawskim Teatrze Dramatycznym. Zapraszam na wywiad z Aniołem!

piątek, 11 listopada 2016

CLIMATE

   Zawsze ceniłem zespoły, które pochodzą z mojego terenu. Wierzyłem w te zespoły i trzymałem za nie kciuki. Świat muzyczny jest brutalny, więc nie wszystkie kapele przetrwały i nie wszystkie mogą pochwalić się wydanym materiałem. Najbardziej jednak podziwiam te zespoły, które mimo zmian personalnych i przerw w aktywności powracały na scenę i niejednokrotnie zaskakiwały. W „naszych” czasach ciężko jest utrzymać pierwotny skład, chyba, że zespół od razu wskoczy na szczyty notowań i zacznie zarabiać na graniu. Jako fan muzyki metalowej szanuję wiele zespołów z tzw. „czołówki”, ale bardziej od nich cenię kapele, których twórczość jest wynikiem pasji, zespoły, które tworzą w większej mierze dla siebie, a nie dla pieniędzy czy popularności. Jednym z takich zespołów jest CLMATE. Death metalowa formacja z Chełma, która zadebiutowała w 1994 r. i jak się okazało byłem na ich pierwszym koncercie.

wtorek, 16 sierpnia 2016

Lato z Katem Cz.3



fot. Katarzyna Loth

Trzecią część postanowiłem zrealizować nieco inaczej, niż wcześniejsze. Kilka razy zabierałem się do tego wpisu… biorąc pod uwagę mój czas latem, okazuje się, że mało mogę go poświecić na blog. Zastanawiając się co napiszę, pomyślałem sobie… ciekawe jak zareagowałby któryś z członków zespołu na hasło „Lato z Katem”. Nie wiem dlaczego, ale od pierwszej chwili, wyobraziłem sobie tylko jedną osobę… z całych (aktualnie dwóch ekip Kata i Kata z Romanem Kostrzewskim) moje myśli pobiegły w stronę jednego z założycieli zespołu… Ireneusz Loth – pomyślałem… Chwilę się zastanawiałem czy jest sens zawracać głowę człowiekowi pomiędzy koncertami… wahałem się też czy po prostu nie zginę w setkach maili i wiadomości… bo przecież blog to nie muzyczny serwis informacyjny, portal, czy tym podobne wydawnictwa branżowe. Gdybym zastanawiał się dłużej na pewno znalazłbym jeszcze wiele innych powodów, przez które bym nie napisał do Pana Ireneusza. Szybko więc zredagowałem wiadomość i równie szybko otrzymałem odpowiedź. Umówiliśmy się, że wyślę mailowo kilka pytań… i tak oto mam dla Was „Quick interview” z Ireneuszem Lothem, założycielem i perkusistą formacji Kat (aktualnie Kat & Roman Kostrzewski).

wtorek, 9 sierpnia 2016

Srogo

Są zespoły, które zrobią wszystko dla popularności, sławy, telewizji, radia itp. a także są zespoły, które tworząc swój materiał w ogóle się nie zastanawiają, czy ich twórczość będzie prezentowana w telewizji i radiu. Zazwyczaj te drugie są mniej rozpoznawalne, ale mają więcej do zaoferowania. Takim zespołem jest „Srogo”. Gdy pierwszy Ich usłyszałem to odzyskałem wiarę w polską muzykę alternatywną. Owszem może nie są pionierami w sensie gatunku, ale mają swój niepowtarzalny klimat, świetnie skonstruowaną brzmieniowo muzykę, którą się przeżywa a nie słucha. Progresywne brzmienie świetnie wypełniają poetyckie teksty. Mało jest tzw. „młodych zespołów”, które mają coś do powiedzenia. Teksty, głos wokalisty i świetnie dobrane instrumentarium powoduje, że gdy słucham Ich muzyki mam ciary na plecach.

niedziela, 17 lipca 2016

MoshMachine



MoshMachine to zespół, który poznałem wirtualnie (mniejsza o okoliczności), w każdym razie znajomość przypieczętowana była utworem „W Imię Boga”, promującym zbliżający się wielkimi krokami krążek zatytułowany „Tożsamość”. Po osłuchaniu się z utworem, zacząłem podglądać Ich fanpage na Facebooku. Po kilku tygodniach trafiłem na kolejny kawałek „Plan” poprzedzony intro, opublikowany jako oficjalne audio.
Przyznaję, że zarówno pierwszy jak i drugi utwór zrobił na mnie ogromne wrażenie, dlatego postanowiłem odezwać się do chłopaków i wyłudzić trochę więcej informacji.

poniedziałek, 7 marca 2016

Straight Hate

Dawno temu, za czasów strony, którą posiadałem rozmawiałem z chłopakami ze Straight Hate. Żal mi się zrobiło tego materiału więc postanowiłem opublikować go jeszcze raz… przy czym podkreślam, że jest to tekst z sierpnia 2015 r. Na końcu podaję zmiany, które dokonały się w międzyczasie.