Graczem nie jestem, ale mój syn i owszem… grywa… gdy
usłyszałem, że pojawiła się gra „Iron Maiden: Legacy of the Beast” to
zaproponowałem mu przetestowanie i napisanie recenzji. Trochę się wzbraniał
twierdząc, że nie gra w tego typu gry, ale się zgodził na „szybkie
rozpoznanie”. Co z tego wyszło? Przeczytajcie!
