Na początek trochę ponarzekam. Strasznie nie lubię pisać
recenzji, gdy jedynym źródłem odsłuchu jest internet i streaming… w moim
przypadku jest to tylko jeden kanał, gdzie mogę przesłuchać muzykę – komputer a
to zmniejsza częstotliwość słuchania… ponadto (przynajmniej w tym przypadku)
kolejność utworów nie jest opisana a ja zwracam na to uwagę. Na nośniku
fizycznym kolejność jest niezmienna. W moim odczuciu jest to taka mała
niedbałość, no i nie ma mowy o koncepcji, bo nie wiadomo, w jakiej kolejności
będą utwory finalnie ulokowane na nośniku fizycznym (o ile taki powstanie). No
i nie mogę pominąć poligrafii, która dopełnia całości. Przyglądając się
bardziej można zdecydowanie stwierdzić, że zespół stawia na elektroniczną formę
dystrybucji swojej muzyki – korzysta chyba z wszystkich platform. Ja jestem
zwolennikiem nośników fizycznych… może to i „nienowoczesne”, nie na miarę
postępu itd., ale mam to… w niedomówieniu.
