Na Blind Guardian wybrałem się dosyć przypadkowo… zaprosił
mnie kolega. Tak trochę nietypowo się złożyło, że wcześniej nie miałem
styczności z tą kapelą, noo może poza jakimiś składankami lub przypadkowym
słuchaniem, być może ten sam kolega podsyłał mi linki do utworów tego zespołu,
ale jak już kiedyś pisałem „muzyka potrzebuje czasu”.
